Chociaż końcówka zimy, który zamienia Longyearbyen z bajkowej krainy śniegu w błotną fiestę to czas, na który mało kto na Svalbardzie czeka z utęsknieniem, w tym roku towarzyszyło mu niezwykłe wydarzenie – uroczyste otwarcie wystawy A Litter Bit of Heaven: Arctic marine Litter Exhibition, będącej artystycznym efektem ubocznym fundacyjnych prac z zakresu śmieci morskich.
Inicjatorami wystawy byli Dominika Saikkonen-Dąbrowska i Niko Saikkonen ze Spitsbergen Artists Centre, którzy uświadomili nam, że śmieci morskie, które od lat zaprzątają nam głowę, które zbieramy i analizujemy, o których piszemy i dyskutujemy, mają nie tylko wartość naukową, ale też artystyczną, którą należy spożytkować, zanim obróci się w proch w spalarni odpadów.
Postanowiliśmy więc wspólnie wykorzystać uniwersalny język sztuki, aby zwrócić uwagę na rosnący problem zanieczyszczenia śmieciami morskimi, który dotyka nawet najbardziej odległe zakątki naszej planety. Wystawa została stworzona w oparciu o część śmieci morskich zebranych przez zespół forScience w ramach projektu ICEBERG. I choć jest to raczej niewielka część, nie o ilość tutaj chodzi. A o co? O impuls do refleksji, dyskusji i działania. Wystawa stanowi otwarte zaproszenie do nieco głębszej troski o otaczający nas świat: do zmniejszenia ilości generowanych odpadów, do bardziej zrównoważonego trybu życia oraz włączenia się w sprzątanie bałaganu, do którego wszyscy się przyczyniamy.

© Barbara Jóźwiak, Fundacja forScience

© Barbara Jóźwiak, Fundacja forScience

© Adam Nawrot, Fundacja forScience
W ramach wystawy prezentujemy serię zdjęć, które pozwalają spojrzeć na śmieci morskie w szerszym kontekście prac terenowych zespołu forScience. Są też dwa postery dla najbardziej dociekliwych – jeden na temat naszych działań śmieciowych na Svalbardzie, a drugi na temat projektu ICEBERG, w którego realizacji uczestniczymy. Wystawę przygotował Niko Saikkonen, dyrektor Spitsbergen Artists Centre.

© Barbara Jóźwiak, Fundacja forScience
Otwarcie wystawy, które odbyło się 19 kwietnia 2025 roku, udało się wyśmienicie. Było wino i ciastka dla ciała, muzyka na żywo dla ucha i inspirujące rozmowy dla ducha. Kto był, ten wie. Kto nie był, nic straconego. Wystawę można zwiedzać do końca października, do czego serdecznie Cię zachęcamy.

